Poniżej możecie zobaczyć, jak wygląda nasze biuro.
Startupowy budżet wymusił skromne rozwiązania, ale dzięki temu przestrzeń jest bardziej domowa, mniej ustandaryzowana i modularna niż w “zwykłym” biurze - i dobrze, bo to nie ma być zwykłe biuro
Tu programujemy…

… planujemy, rozmawiamy albo konsumujemy. Z boku widać też firmową biblioteczkę…

… a tu pochodzący z bliżej nieznanej mi uczelni technicznej stół kreślarski, służy jako tablica ogłoszeń :)…

Pomieszczenie ma dwa poziomy, na dolnym znajduje się mały kącik wypoczynkowy, konieczny by zrelaksować ciało po ciążkiej pracy, a górny wychodzi na tarasik za którym rozpościera się ściana zieleni, co pozwala zrelaksować wzrok ![]()

Wciąż wiele pozostaje do zrobienia - potrzebne są lepsze krzesła, lodówka (acz mamy kącik z napojami, herbatą, sokami, ciastkami), lampy pod sufitem, tablica i trochę innych drobiazgów, ale nie od razu Kraków itp. Dla niektórych może ta przestrzeń nie wygląda całkiem profesjonalnie, ale dla mnie jest relaksująca w porównaniu do wielkich i eleganckich przestrzeni w biurowcach, które jednak przerastają mnie skalą

Comments 6
Bełdzio dajesz rade na takim krześle tyle godzin?
Jak dla mnie bez dobrego fotela ani rusz
ps. http://normanos.com/2008/05/07/coworking-katowice-nasze-nowe-biuro/
Opublikowane 29 maja 2008 o 22:34 ¶Inwestuj w krzesła… na czymś takim kolega na załączonym obrazku nie wysiedzi za długo, przynajmniej ja bym nie wysiedział.
Opublikowane 29 maja 2008 o 23:30 ¶Pomyśl nad wielkimi pufami, jakie mają w Googlu, żeby taki pracownik mógł się raz na godzinę walnąć na nią i wylegiwać myśląc nad nowymi serwisami
Ale powiem Ci, że to i tak o niebo lepiej niż to gdzie ja pracuję… zresztą, wiesz gdzie
Wygląda rewelacyjnie
aż chce się popracować :). Przypomina mi się poprzednia firma (trochę podobna do startupu - ale duch nie ten) domowa atmosfera, ale wiosną zimno bo właścicielka domu oszczędzała na ogrzewaniu. Eh jak pięknie się pisze skostniałymi palcami.
Opublikowane 30 maja 2008 o 7:37 ¶he he
krzesełko tymczasowe
fotele już nam składają małe rączki w Japonii
Opublikowane 31 maja 2008 o 14:59 ¶Hej!
Też jestem ze Szczecina, i też lubię to miasto. Powodzenia we własnej działalności! (tym bardziej że to tutaj :))
Opublikowane 04 czerwca 2008 o 22:58 ¶Zazdroszcze
Ja mam widok na parking… A tak BTW. nad czym teraz pracujecie?
Opublikowane 19 czerwca 2008 o 9:23 ¶Dodaj komentarz